Dinghy Atlantic AdventureAleksander Hanusz i jego próba pokonania pokonania Oceanu Atlantyckiego na mieczowym jachcie bez stałej kabiny (odkrytopokładowym). Wyprawa została nazwana Dinghy Atlantic Adventure.

Do tej pory rejs tego typu nie został zrealizowany przez żadnego Polaka. Ma on być też podróżą marzeń, półrocznym życiem pod namiotem na wodzie bez żadnych wygód, za to w raju na Ziemi.

Jacht: Salmo 21-Atlantic

  • 6,5m długości
  • materiał: sklejka wodoodporna, laminat epoksydowo – szklany, drewno
  • ciężki miecz obrotowy (~100kg) + balast ołowiany przy dnie (~150kg)
  • niezatapialny – szczelne komory z materiałem wypornościowym
    zamiast kabiny,
  • składana szprycbuda osłaniająca “mieszkalną” część kokpitu
  • tradycyjne ożaglowanie typu kuter gaflowy
  • samoster wiatrowy
  • projekt: Salmoboats.com

Firma Teknos Oliva zapewnia farby na budowany przez Aleksandra Hanusza jacht, który będzie nosił nazwę „KING OF BONGO”. Kadłub jachtu został zabezpieczony i pomalowany farbami jachtowymi Oliva.

Rejs odbędzie się trasą pasatową – z Lizbony. Do Portugalii jacht dojedzie na lekkiej przyczepie za osobowym autem. Pierwszy etap to test jachtu w warunkach oceanicznych – około 10 dni żeglugi na Kanary w zmiennych, często bardzo silnych wiatrach dobrze zweryfikuje nową konstrukcję przed przeskokiem przez Ocean, na Kanarach będzie szansa na ostatnie poprawki. Na tym etapie załogantem będzie niezawodny Filip Sułkowski, współorganizator i towarzysz przy wyprawach Dinghy Baltic Passage i Dinghy Polar Expedition. Następnie mój samotny rejs przez Atlantyk, który potrwa około miesiąca. Trasa pasatowa, a więc zejście na południe w pobliże Wysp Zielonego Przylądka, złapanie w żagle pasatów i zwrot na zachód. Po osiągnięciu Grenady (lub innej wyspy, w którą uda mi się trafić), rozpocznie się etap 4-miesięcznej wędrówki przez Małe i Wielkie Antyle oraz Bahamy. Powrót do Europy będzie uzależniony od tego jak jacht sprawdzi się na oceanie w żegludze na zachód. W razie decyzji o niepodejmowaniu ryzyka (trasa środkowego Atlantyku na wschód jest mniej przewidywalna), jacht powróci do Europy z Miami w kontenerze. Plan maximum zaś obejmuje powrót przez Azory (ewentualnie też Bermudy i Maderę) do Europy – przez Gibraltar na Morze Śródziemne do Genui (Włochy) i odbiór jachtu samochodem z przyczepą.

zdjęcia i informacja na podstawie strony: dinghyadventures.pl

  • Firma Teknos przekaże mi cały rząd puszek z farbami i lakierami – komplet chemii do pokrycia całej Salmo 21-A! To wspaniała wiadomość, bo jestem przywiązany do tej marki – używam ich produktów od czasów budowy pierwszej łódki “Black Betty”  i jestem przekonany o ich wysokiej jakości. Dla mnie to też już sprawdzona i przetestowana technologia aplikacji i wiem jak zachowują się produkty Teknos-Oliva w eksploatacji jachtu.

    Aleksander Hanusz – Dinghy Atlantic Adventure